W poniedziałek 7 września kurs USD/JPY spadł do 154,06 USD, testując najniższe poziomy od lutego 2026 roku i jednocześnie ostatecznie potwierdzając, że na parze USD/JPY mamy do czynienia ze końcem długoterminowego trendu wzrostowego.

Jeszcze 2 września kurs USD/JPY znajdował się powyżej 160 jenów, co część uczestników rynku mogło intepretować jako sygnał, że po lipcowej wspólnej interwencji Japonii i USA, notowania tej pary próbują wrócić do trendu wzrostowego. Ostrzegaliśmy, że scenariusz może być zupełnie inny. I tak się stało.

Zwrot wykresu dziennego USD/JPY z okolic 160 jenów, powyżej którego barierę podażową tworzyła 50-dniowa średnia, a następnie bardzo mocne spadki, które doprowadziły do przebicia 200-dniowej średniej i wielomiesięcznej linii trendu wzrostowego (obecnie znajdują się one na 158,45 i 158,9), a dziś wybicie poniżej minimum z 3 sierpnia (155,23), finalnie kończą trend wzrostowy na USD/JPY. Droga do dalszych spadków jest otwarta. Pierwsze ważne wsparcie znajduje się dopiero w okolicy 152,12, czyli dołka ze stycznia br.